Obudziłam się chyba późno,ale ostatnio zdarza mi się to bardzo często.Powoli próbując wstać usiadłam na końcu łóżka i przypomniałam sobie,że zabrałam ze sobą świeże ciuchy na przebranie więc wzięłam ubranie i pomaszerowałam do łazienki którą lokers miał za drzwiami w pokoju.Przebrałam się w dobrze wcześniej dobrany zestaw.Po porannej toalecie zeszłam na dół i to co ujrzałam a raczej usłyszałam to rozmowa Niall'a i Harr'ego :-Harry jak możesz przytulać się z Ken znasz ją nie więcej niż 10 godzin
- Niall powiedział z oburzeniem
-A co? Ktoś jest tu zazdrosny ???
-Cooo!? Nie o nią ??? Hahaha.
Czułam,że powiedział z sarkazmem.Nie chciałam tego słuchać czy on mnie właśnie obraził za moimi plecami chciałam to zakończyć i wrócić do swojego domu więc pobiegłam na górę do pokoju Harr'ego by wziąć swój telefon.GDZIE ON JEST.Szukam już ponad 10 minut i nie mogę go znaleźć mam kluczę od domu i torebkę,ale telefonu nie mam.Mam dość idę do Vicki pewnie znów pomyliła nie wiem czemu ona je mili przecież ona ma białego a ja czarnego.Już nie ważne pójdę do jej pokoju i wezmę... zaraz przecież nie wiedziałam do którego pokoju Harry ją zaprowadził za bardzo oczy mi się zamykały byłam tak zmęczona chyba muszę zajrzeć do każdego,ale wstyd.
*Oczami Niall'a*
Jak on mógł się o to spytać albo inaczej jak mogłem tak odpowiedzieć? Kendall jest naprawdę fajną dziewczyną podoba mi się,ale Harry nie powinien sobie zawsze brać pierwszej lepszej laski.Nigdy mnie to nie obchodziło,ale nie chce by skrzywdził Ken,ale ja też nie chce jej skrzywdzić.Czemu mówię,że nie chce jak nic jej nie zrobiłem a jednak czuje się winny wiem,że ktoś podsłuchiwał moją rozmowę z Harry'm a gdy powiedziałem te słowa,że nie jestem o nią zazdrosny ten ktoś szybko wbiegł na górę po schodach a jeżeli to była Kendall.Po rozmowie z Hazzą udałem się na piętro do swojego pokoju.Nie wiem czemu tam poszedłem nigdy nie spędzam w nim dużo czasu a zwłaszcza o tej porze.Siedziałem na łóżku i rozmyślałem jaką głupotę Harr'emu powiedziałem.Jak wie,że mi na niej nie zależy to sobie ją weźmie.Czemu mówię o niej jak o jakiejś rzeczy czy zabawce jak ona zobaczy,że mi na niej naprawdę zależy to może zrozumie,ale wiem,że skrzywdziło ją to,że zaprosiłem jednocześnie ją i Demi.Ahh ta Lovato nie wiem czemu ją zaprosiłem przecież ona jest dla mnie jak przyjaciółka choć wiem gdybym jej nie zapraszał to przekonał bym do siebie Kendall.Gdy tak rozmyślałem ktoś zapłukał i wszedł do pokoju zanim coś powiedziałem.
-Ohh przepraszam nie ten pokój,ale ze mnie gapa -Odezwała się Ken.
-Nie przepraszaj właśnie o tobie myślałem -CO JA WŁAŚNIE POWIEDZIAŁEM CHOLERA JAKI WSTYD !?
-Aww miło mi,ale ja muszę już iść -Widziałem,że na jej policzkach malutkie czerwone plamki nazwane rumieńcami.
-Nie Kendall poczekaj musimy porozmawiać -Widziałem,że nie chętnie się odwróciła wiem,że podsłuchała moją rozmowę z Harry'm więc pewnie zaraz zacznie się kutnia.Nialler Vs. Kendall.Kto wygra?! Tylko to teraz chodziło po mojej głowie.
-No słucham masz 5 minut ponieważ się śpieszę.
-Jeżeli mogę się spytać to gdzie przecież jest po 10:00 chyba nie chcesz już iść do domu z Vicki ? -Powiedziałem z wielkim znakiem zapytania na twarzy.
-Muszę się spakować wyjeżdżam. -Na 100 procent nie mówiła ze smutkiem raczej się cieszyła.
-Jedziesz do Włoch....Do Noah
-Mówiłam ci już,że z nim nie jestem! -krzyknęła i chciała wyjść z pokoju,ale zdążyłem ją złapać za nadgarstek.
-Przepraszam ja zapomniałem proszę daj mi powiedzieć to co chciałem proszę -Powiedziałem z proszącą miną zbitego szczeniaka.
-Nie masz co mi powiedzieć wiem,że masz mnie gdzieś idź do swojej Lovato.
-Ty nic nie wiesz nic nie rozumiesz !!!
-Rozumiem wszystko rozumiem myślałam,że jesteś moim przyjacielem czemu nie powiedziałeś,że masz dziewczynę -widziałem w jej oczach złość a za razem ból,ból który był sprawiony prze zemnie.Już nie miałem odwagi nic powiedzieć gdy wychodziła krzyknąłem tylko to co byłem w stanie krzyknąć.
-Demi nie jest ze mną -Widziałem,że spojrzała na mnie przez ramie i dodała ostatnie słowa które mnie zraniły bardziej niż wcześniejsze.
-Harr'ego znam krócej a myślę,że on mnie lepiej rozumie -Nie wiem w czym mnie to dotknęło,ale źle się z tym poczułem.PO CO JA SIĘ SPYTAŁEM O TEGO CHOLERNEGO NOAH.Wiedziałem,że już ze sobą nie są po co ja zaczynałem ten temat mogłem z nią normalnie pogadać a ja to zepsułem.Co ona o mnie myśli?
*Oczami Kendall*
Jezu jaki on ma tupet po co ja się zgodziłam "TYLKO 5 MINUT" nawet minuty mu bym nie dała,ale ja się chyba zauroczyłam w swoim idolu.JEZU JA SIĘ ZAKOCHAŁAM W SWOIM IDOLU.Jak to możliwe znam go w Realu niecały tydzień ja muszę o nim zapomnieć chyba na wakacjach odpocznę od wszystkich problemów.Właśnie gdzie jest VICKI?
sUpEr
OdpowiedzUsuń