sobota, 31 sierpnia 2013

Rozdział 5

*RANO*
Obudziłam się chyba późno,ale ostatnio zdarza mi się to bardzo często.Powoli próbując wstać usiadłam na końcu łóżka i przypomniałam sobie,że zabrałam ze sobą świeże ciuchy na przebranie więc wzięłam ubranie i pomaszerowałam do łazienki którą lokers miał za drzwiami w pokoju.Przebrałam się w dobrze wcześniej dobrany zestaw.Po porannej toalecie zeszłam na dół i to co ujrzałam a raczej usłyszałam to rozmowa Niall'a i Harr'ego :

-Harry jak możesz przytulać się z Ken znasz ją nie więcej niż 10 godzin
- Niall powiedział z oburzeniem
-A co? Ktoś jest tu zazdrosny ???
-Cooo!? Nie o nią ??? Hahaha.
Czułam,że powiedział z sarkazmem.Nie chciałam tego słuchać czy on mnie właśnie obraził za moimi plecami chciałam to zakończyć i wrócić do swojego domu więc pobiegłam na górę do pokoju Harr'ego by wziąć swój telefon.GDZIE ON JEST.Szukam już ponad 10 minut i nie mogę go znaleźć mam kluczę od domu i torebkę,ale telefonu nie mam.Mam dość idę do Vicki pewnie znów pomyliła nie wiem czemu ona je mili przecież ona ma białego a ja czarnego.Już nie ważne pójdę do jej pokoju i wezmę... zaraz przecież nie wiedziałam do którego pokoju Harry ją zaprowadził za bardzo oczy mi się zamykały byłam tak zmęczona chyba muszę zajrzeć do każdego,ale wstyd.
*Oczami Niall'a*
Jak on mógł się o to spytać albo inaczej jak mogłem tak odpowiedzieć? Kendall jest naprawdę fajną dziewczyną podoba mi się,ale Harry nie powinien sobie zawsze brać pierwszej lepszej laski.Nigdy mnie to nie obchodziło,ale nie chce by skrzywdził Ken,ale ja też nie chce jej skrzywdzić.Czemu mówię,że nie chce jak nic jej nie zrobiłem a jednak czuje się winny wiem,że ktoś podsłuchiwał moją rozmowę z Harry'm a gdy powiedziałem te słowa,że nie jestem o nią zazdrosny ten ktoś szybko wbiegł na górę po schodach a jeżeli to była Kendall.Po rozmowie z Hazzą udałem się na piętro do swojego pokoju.Nie wiem czemu tam poszedłem nigdy nie spędzam w nim dużo czasu a zwłaszcza o tej porze.Siedziałem na łóżku i rozmyślałem jaką głupotę Harr'emu powiedziałem.Jak wie,że mi na niej nie zależy to sobie ją weźmie.Czemu mówię o niej jak o jakiejś rzeczy czy zabawce jak ona zobaczy,że mi na niej naprawdę zależy to może zrozumie,ale wiem,że skrzywdziło ją to,że zaprosiłem jednocześnie ją i Demi.Ahh ta Lovato nie wiem czemu ją zaprosiłem przecież ona jest dla mnie jak przyjaciółka choć wiem gdybym jej nie zapraszał to przekonał bym do siebie Kendall.Gdy tak rozmyślałem ktoś zapłukał i wszedł do pokoju zanim coś powiedziałem.
-Ohh przepraszam nie ten pokój,ale ze mnie gapa -Odezwała się Ken.
-Nie przepraszaj właśnie o tobie myślałem -CO JA WŁAŚNIE POWIEDZIAŁEM CHOLERA JAKI WSTYD !?
-Aww miło mi,ale ja muszę już iść -Widziałem,że na jej policzkach malutkie czerwone plamki nazwane rumieńcami.
-Nie Kendall poczekaj musimy porozmawiać -Widziałem,że nie chętnie się odwróciła wiem,że podsłuchała moją rozmowę z Harry'm więc pewnie zaraz zacznie się kutnia.Nialler Vs. Kendall.Kto wygra?! Tylko to teraz chodziło po mojej głowie.
-No słucham masz 5 minut ponieważ się śpieszę.
-Jeżeli mogę się spytać to gdzie przecież jest po 10:00 chyba nie chcesz już iść do domu z Vicki ? -Powiedziałem z wielkim znakiem zapytania na twarzy.
-Muszę się spakować wyjeżdżam. -Na 100 procent nie mówiła ze smutkiem raczej się cieszyła.
-Jedziesz do Włoch....Do Noah
-Mówiłam ci już,że z nim nie jestem! -krzyknęła i chciała wyjść z pokoju,ale zdążyłem ją złapać za nadgarstek.
-Przepraszam ja zapomniałem proszę daj mi powiedzieć to co chciałem proszę -Powiedziałem z proszącą miną zbitego szczeniaka.
-Nie masz co mi powiedzieć wiem,że masz mnie gdzieś idź do swojej Lovato.
-Ty nic nie wiesz nic nie rozumiesz !!!
-Rozumiem wszystko rozumiem myślałam,że jesteś moim przyjacielem czemu nie powiedziałeś,że masz dziewczynę -widziałem w jej oczach złość a za razem ból,ból który był sprawiony prze zemnie.Już nie miałem odwagi nic powiedzieć gdy wychodziła krzyknąłem tylko to co byłem w stanie krzyknąć.
-Demi nie jest ze mną -Widziałem,że spojrzała na mnie przez ramie i dodała ostatnie słowa które mnie zraniły bardziej niż wcześniejsze.
-Harr'ego znam krócej a myślę,że on mnie lepiej rozumie -Nie wiem w czym mnie to dotknęło,ale źle się z tym poczułem.PO CO JA SIĘ SPYTAŁEM O TEGO CHOLERNEGO NOAH.Wiedziałem,że już ze sobą nie są po co ja zaczynałem ten temat mogłem z nią normalnie pogadać a ja to zepsułem.Co ona o mnie myśli?
*Oczami Kendall*
Jezu jaki on ma tupet po co ja się zgodziłam "TYLKO 5 MINUT" nawet minuty mu bym nie dała,ale ja się chyba zauroczyłam w swoim idolu.JEZU JA SIĘ ZAKOCHAŁAM W SWOIM IDOLU.Jak to możliwe znam go w Realu niecały tydzień ja muszę o nim zapomnieć chyba na wakacjach odpocznę od wszystkich problemów.Właśnie gdzie jest VICKI?

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Z kim ma być Ken ?

Cześć przepraszam,że ostatnie 2 rozdziały są takie krótkie,ale jestem na wakacjach i będę je przez tydzień dodawać około 22:30 i już nie mam sił więc jak wrócę z Wakacji to nadrobię to kilkoma długimi rozdziałami.A jeżeli już mowa to na pewno macie swojego ulubieńca więc piszcie w komentarzach z kim ma być Ken z Niall'em czy z Harry'm.Wiem,że pytanie się was o to jest straszne głupie,ale to da mi pomysł na 'bardzo długie rozdziały' więc komentujcie ja spadam jutro dodam 5 rozdział <3

Rozdział 4

-To o co chodzi? -Powiedział po chwili gdy przeszliśmy do kuchni/ -Wiem,że to zabrzmi głupio,ale czy Demi i Niall...no wiesz...czy oni -spuściłam wzrok na dół. -Tak?...Co nie Demi to przyjaciółka Niall'a nigdy bym nie pomyślał,że on i ona no wiesz są razem. -Aha dziękuje -chciałam już iść kiedy chłopak złapał mnie za rękę i odwrócił w swoją stronę. -Niall mówił,że masz chłopaka? -gdy to mówił zrobił się smutniejszy. -Tak mam znaczy się już nie dzisiaj ze mną zerwał,ale mam to w nosie -uśmiechną się gdy to powiedziałam. -Chcesz by Niall się w tobie zakochał jak ty w nim? -Nie,no co ty Niall to mój przyjaciel i nie chcę się z nim wiązać -uśmiechnęłam się sztucznie. -Chcesz by był zazdrosny przyznaj -uśmiechną się jak najszerzej umie. -Taaaak! nie wiesz jak bardzo! -w końcu to z siebie wydusiłam. -Chcesz mam plan tylko słuchaj uważnie. -Dobrze słucham. *5 minut później* -Myślisz,że się uda a jeżeli tak to kiedy zaczynamy? -nie wierzyłam,że ten plan ma się udać. -Uda się musi się udać a zaczniemy jeszcze dziś. -Ale o której? -Będę dawał ci znaki więc usiądziesz ze mną na przeciwko Demi i Niall'a -uśmiechną się gdyż nagle do kuchni weszła Perrie z Vicki,ale my od razu się zmyliśmy z kuchni u usiedliśmy na miejsca. -To jaki film oglądamy pierwszy? -Horrory tylko Horrory! -Elenor krzyknęła na cały dom. -Jezu -krzyknęła Pezz z kuchni -Co się tak drzesz -Vicki dodała i po chwili wszyscy już siedzieli na kanapach.Według planu ja z Harry'm usiedliśmy naprzeciwko Demi i Niall'a.Normalnie nie bałam się Horrorów,ale tego na serio się przestraszyłam.Nagle poczułam jak Harry mnie do siebie przyciąga.Tak to jest część planu.Nagle zobaczyłam,że Niall co chwilę się nam przygląda.Jejku trochę mi go szkoda,ale chcemy zobaczyć jak zareaguje.W pewnym momencie filmu tak się wystraszyłam,że automatycznie się przytuliłam do Harr'ego.Jejku poczułam zapach jego perfum jakie one cudne.Gdy tak leżałam wtulona w jego tors zobaczyłam jak Niall wstaje i idzie na górę.Chciałam za nim iść nawet się odwrócił gdy usłyszał szmery za plecami,ale Hazza tak mnie przyciągną,że nasze usta się spotkały kilka centymetrów przed sobą widać było,że zrobił to celowo nagle mnie pocałował lekko przygryzając moją dolną wargę a gdy pocałunek się skończył od razu się w niego wtuliłam a jedynie co usłyszałam to,że na górze ktoś trzasną drzwiami.Obejrzeliśmy kilka Horrorów i komedii Niall zszedł gdzieś przy połowie drugiego Horroru zobaczyłam,że ma smutną minę a raczej wściekłą a im częściej na mnie i Hazze się oglądał tym większy grymaz na jego twarzy się robił.Większość zasnęła nie spał tylko Niall,Harry,Ja i Vicki.Oby dwie chciałyśmy iść do domu,ale Harry nagle za mną i moją towarzyszką zawołał. -Ślicznotki gdzie idziecie? -powiedział to hihocząc. -My idziemy do domu -Odpowiedziała Vicki. -Nigdzie nie idziecie jest po 2 nad ranem śpicie dziś u nas! -Nie chcemy przeszkadzać...Harry -Dodałam -Nie będziecie Vicki możesz spać w gościnnym a Kendall choć ze mną -Hazza dodał patrząc mi prosto w oczy. -Ja się zgadzam Ken przecież dziś mamy wolne-Vicki uśmiechnęła się i pobiegła na górę do swojego tymczasowego pokoju a Harry złapał mnie za rękę i poszedł ze mną do swojego pokoju.Tak idąc odwróciłam się na sekundę zobaczyć na Niall'a,ale go już nie było. -Jejku -Tylko tyle powiedziałam na widok jego pokoju.On chyba jako jedyny miał taki porządek. -Podoba ci się? -Taaaak,ale Harry ja nie mam w czym spać -powiedziałam siadając na jego łóżko. -Czekaj coś się znajdzie -podszedł do wielkiej drewnianej szafy i wyciągną z niej szare dresy i za dużą bluzkę z napisem 'Be Happy Don't Worry' ubrałam ją w toalecie którą chłopak także miał w swoim pokoju za wielkimi drzwiami. Po kilku minutach wyszłam z łazienki i zobaczyłam,że Hazza jest już pod kołdrą.Nie pewnie weszłam pod nią i od razu zasnęłam.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozdział 3

Od Noah <3 Kochanie mam bardzo smutną wiadomość moi rodzice sprzedali mój dom w Londynie i zostaje na stałe we Włoszech.Wiem,że myślisz,że to łatwe,ale ja nie wieże w związki na odległość.Wiem,że zachowuje się jak dupek zrywając przez SMS,ale za bardzo cię kocham by zerwać patrząc ci w żywe oczy.Naprawdę przepraszam wiec,że zawsze będę cię kochał Noah.xxx Jezu nie wieże,że to zrobił wiem nie ważne,że przez SMS,ale w ogóle,że to zrobił jak mógł przez to,że będzie mieszkał we Włoszech moje życie się teraz strasznie zmieni lecz trzeba patrzeć w dobre strony końca tego związku moja przyjaciółka nie będzie cierpiała przez niego wiem,że inne dziewczyny by zerwały z chłopakiem za to,że ich BFF cierpią też nie raz chciałam,ale nie umiałam a nawet jak bym zerwała to co i tak bym do niego wróciła.KONIEC.KONIEC.KONIEC.Nie będę o nim myślała mam go w głębokim poważaniu nic ZNÓW nie może mi zepsuć tego wieczoru.Gdy tak myślałam podeszła do mnie Vicki. -Kochana czas zobacz na czas Niall zaraz przyjedzie -Mówiła a raczej nawijała jak katarynka. -Noah,Noah i ja to koniec zerwał ze mną przez SMS zostaje we Włoszech na stałe -powiedziałam to prosto z mostu nie chciałam owijać w bawełnę jak zawsze. -Kochana wiem,że teraz jak to powiem to będzie,że myślę o sobie,ale jak chcesz mogę zadzwonić i odwołać noc filmów. -Nie,nie,nie,nie nigdy nic mi nie jest nie przejęłam się tak bardzo i wiem,że nie będziesz już i ty przez niego cierpieć. -Czyli...-uśmiechnęła się dokończając zdanie -jedziemy na NOC FILMOWĄ Z ONE DIRECTION jezusie nigdy nie wiedziałam,że to powiem OMG -Ehh ja też haha znowu dzwoni telefon pomyślałam gdy mój telefon wydał dźwięk dzwonka. -Hallo? -Kendall możecie już wychodzić jestem przed domem -mówił to tak wesoło. -Dobra idziemy. *20 minut później* -No to jesteśmy -powiedział -Nawet nie wiedziałam,że mieszkacie tak blisko Ken -Vicki powiedziała z uśmiechem. -Haha ja też nie -Odpowiedziałam dosłownie po kilku sekundach Chwile później byliśmy w domu Niall wszystkim nas przedstawił była też Perrie,Elenor i... i Demi? co tu robi Demi z kim ona jest na tą noc ? -Harry mogę cię na sekundkę? -spytałam speszona -Pewnie.

Rozdział 2

Dzisiaj wstałam nawet wcześnie zaraz,zaraz ... co!? jest 9:25 jak to możliwe przecież ja jestem rannym ptaszkiem.Już nie gadając o tym zobaczyłam,że mam 1 wiadomość od Noah,ale nie mam chęci teraz jej odczytać nie wiem czemu,ale zawsze z chęcią je czytałam a teraz mam wielkie problemy na głowie dziś muszę nadrobić wczorajszy dzień z Vicki a na dodatek muszę zrobić zakupy bo wczoraj nie zrobiłam.Ahhh ten upadek i pocałunek w policzek hym mówiłam,że nic mi wczorajszego dnia nie zepsuje i nie zepsuło tylko polepszyło mój idol pocałował mnie w policzek.Jeju nigdy nie umyje tego policzka co ja w ogóle mówię kiedyś muszę.Z marzenia o wczorajszym dniu rozbudziły mnie płukanie do drzwi.Zbiegłam na dół na palcach i otworzyłam drzwi a w nich stała Vicki nawet nic nie mówiąc wpuściłam ją do domu. -Hejo kochana -powiedziała to jak nowo narodzona. -Cześć a co ty taka wesoła? -Zawsze byłam ciekawska a bardziej ciekawska była Vicki -A co cieszyć się nie można? -Odpowiedziała pytaniem na pytanie -No dobrze powiem ci,ale obiecuj mi,że nikomu nie powiesz bo jak wypaplasz komuś chociaż słówko to cie uduszę i powiem,że to Noah! -Noah w ogóle o nim zapomniałam,ale nie powiem jej o tym bo będzie się cieszyła jak głupia do sera a tego nie chce. -Dobra już nie marudź mów co się stało -odpowiedziałam po dłuższym zastanowieniu się. -Jeju nie wiem jak ci to powiedzieć -Co chwile hihotała z wrażenia -Dawaj prosto z mostu -teraz mówiłam jak najszybciej by powiedziała mi wielką tajemnice której się chyba bałam -.- -No to wczoraj był u mnie tata -To wiem i.... -przeciągała to wiedziałam,że zaraz powie coś głupiego. -I KUPIŁ MI BILET DO HISZPANI ROZUMIESZ BĘDĘ W HISZPANI CAŁE WAKACJE -mówiła tak podekscytowana. -Zaraz,zaraz co? jedziesz do Hiszpani Noah jest w Włoszech a ja mam zostać sama w ponurym Londynie?-Powiedziałam ze smutnym wyrazem twarzy przecież nie pojechałam do Włoch by ona sobie leciała do Hiszpani -co to to nie ! -Nie kochana jak mogłaś o tym myśleć -powiedziała z miną zbitego psa -Ale o co chodzi-nie rozumiałam jej -JEDZIESZ ZE MNĄ! -gdy to mówiła otworzyłam buzie. -Cooooo! -wykrzyczałam jej w twarz. -A co nie chcesz ze mną jechać to wtedy wezmę Harr'ego,Lou,Liam'a,Zayn'a i Niall'a -cały czas mówiła hihocząc.Gdy mówiła to ostatnie imię aż chciałam płakać ze szczęścia. -Nie,nie,nie ja chce jechać,ale ja też muszę ci coś powiedzieć -Nadal nie wiem czy dobrze robię mam mówić czy nie. -Co? tylko nie mów,że chcesz jechać do Włoch do Noah -Każde słowo mówiła wolno jak by mi tłumaczyła matematykę. -Nie,ale muszę ci coś opowiedzieć -tłumaczyłam jej powoli traciłam wiarę,że mi uwierzy. Gdy już wszystko jej wyśpiewałam ona wstała i poszła do kuchni i wróciła minute później z dwoma szklankami wody podeszła i usiadła na to samo miejsce gdzie siedziała wcześniej zaczęła mówić popijając wodą. -Serio?! -mówiła z niewierzącą miną -Tak proszę uwierz mi -zaczęłam się śmiać a ona walnęła mnie lekko w ramie i też zaczęła się śmiać. -Wierzę. Naszą rozmowę przerwał dzwoniący do mnie telefon. -Hallo? -Hej Kendall tu ja Niall chciałem się spytać -słyszałam,że jego głos był nie pewny. -Tak Niall co chciałeś się spytać? -Gdy wymówiłam jego imię Vicki zaczęła piszczeć . -Dziś u nas w domu jest noc filmowa i chciałem się spytać czy nie chciałaś byś wpaść? -Przepraszam,ale dziś mam cały dzień z Vicki -bardzo dobrze znał Vicki nawijałam o niej chyba godzinę. -To wpadnij z nią chłopcy chcą was poznać. -Ale nie wiem gdzie mieszkasz przepraszam mieszkacie -zaczerwieniłam się przy pomyłce. -Przyjdę po was to do 20:00 na razie. -Na razie. Usiadłam koło Vicki i powiedziałam jej a ona zaczęła tańczyć po całym domu śpiewając Up All Night a ja dołączyłam do niej.Po prostu KOCHAM TĄ WARIATKĘ.Po chwili uspokoiłyśmy się i oby dwie zrozumiałyśmy,że musimy jakoś wyglądać i,że odrobimy wczorajsze zakupy więc pojechałyśmy samochodem i byłyśmy po 15 minutach na miejscu.Było mnustwo rzeczy do wyboru,ale tylko jedna kreacja mi się naprawdę spodobała a mianowicie ta Gdy wróciłyśmy z zakupów do mojego domu była 18:58 więc mieliśmy godzinę do przygotowania włosów,makijarzu i ubrania się.Na serio nie mogę się doczekać.Zaraz jeszcze muszę zobaczyć tego SMS-a od Noah teraz mam ochotę przeczytać jeszcze tylko odblokować telefon i już... Od Noah <3 ......................

Rozdział 1

Była 6:30 mój budzik dzwonił jak oszalały. Wstałam z rozleniwieniem, gdyż byłam bardzo zaspana. Zaczęłam wybierać ubranie.Ubrałam się w letnie ciuchy http://www.faslook.pl/collection/kendall-hay-1/ i popsikałam się perfumami One Direction.Zeszłam na dół i chciałam zrobić sobie płatki z mlekiem lecz za nim zdołałam je zrobić zadzwonił telefon gdy zobaczyłam kto automatycznie pojawił się uśmiech na mojej twarzy i odebrałam. -Cześć Vicki!-krzyknęłam -Hej kochana.Pamiętasz o dzisiejszych zakupach w nowym centrum handlowym ? -Odpowiedziała podekscytowana -Oczywiście,że pamiętam o zakupach ! -Nadal krzyczałam do słuchawki -Nie mogę się doczekać zobaczę mnustwo nowych sklepów -cały czas się śmiała -Będę u ciebie o 12:30 -dodała jednym słowem i się pożegnała nawet nie zdążyłam odpowiedzieć.Tak się cieszyłam,że skończyłam szkołę i mogę spędzać wiele czasu z Vicki bo bardzo mi tego brakowało.A jak już mówiąc to brakuje mi Noah wczoraj wyjechał do Włoch.Niestety nie mogłam z nim jechać bo miałam inne plany choć szczerzę mówiąc to nawet nie zaproponował wyjazdu do jego rodzinnego kraju było mi z tego powodu smutno,ale bym nie wytrzymała całych wakacji bez Vicki.Tak Noah wyjechał tam na całe wakacje,ale nie chce o tym teraz myśleć bo nikt ani nic nie może zepsuć tego pięknego dnia z Vicki.Koniec myślenia o Noah i wyjeździe do Włoch nie wyjechałam trudno innym razem się wyjedzie teraz trzeba coś zjeść.Gdy podeszłam do lodówki by zrobić pożywne śniadanie zdziwiłam się,że świeci pustkami jak wczoraj kupowałam kilka produktów do zapełnienia lodówki choć z innej strony Noah mógł sobie zrobić kanapki na podróż.KONIEC NIE MIAŁAM MYŚLEĆ O WIELKIM BRAKU NOAH.Trzeba iść do sklepu.Ubrałam buty wzięłam torebkę i wsadziłam do niej klucze,portfel oraz telefon.Dziś nie chciałam jechać do sklepu samochodem miałam w sobie mnustwo pozytywnej energi,że chciałam się przejść.Zamknęłam dom i poszłam w kierunku sklepu.Kiedy nagle chciałam zobaczyć na telefonie która godzina ktoś na mnie wpadł a ja upuszczając telefon upadłam. -Cholera -przeklnełam pod nosem -Moja nowa sukienka -Nagle zobaczyłam jak chłopak wyciąga dłoń. -Przepraszam cię -Zobaczyłam jak chłopak mnie obczaja od góry do dołu -Nic ci nie jest? -Nie,wiesz to tylko zniszczona sukienka i obptartę nadgarstki nie,nic -wiem,że byłam zbyt chamska wiem też,że chłopak naprawdę się martwił,ale mu się należało.Podniosłam telefon i poszłam w kierunku domu przecież nie mogę iść na zakupy z zepsutą i brudną sukienką a w ogóle już jest 11:48 i nie mogę się spóźnić.Spojrzałam ostatni raz na chłopaka i odwróciłam się na piętach w stronę domu.Po drodze analizowałam wszystko co się przed chwilą stało i jak wyglądał młody chłopak.Widziałam,że miał błękitne oczy a ubrany był w bluzę z kapturem i ciemne jeansy.Gdy weszłam do domu nagle przyszła wiadomość SMS do mojego iPhona.Odblokowałam telefon i otworzyłam SMS-a : Od Vicki <3 Ken bardzo przepraszam,ale muszę odwołać dzisiejszy wypad do Centrum ponieważ przyjechał do mnie ojciec .xoxo Do Vicki <3 Nie ma sprawy umówimy się kolejnym razem .xxx Jedną stroną cieszyłam się,że jednak nie idziemy bo jestem poobijana od spotkania z niebieskookim chłopakiem a drugą się smuciłam ponieważ dziś jest otwarcie a czakałyśmy na nie z Vicki od miesięcy teraz jedyną rzeczą którą chce zrobić to zanurzyć się pod wodę w wannie przy świecach.Nie wiem czy mówiłam,ale kocham długie kompiele.Gdy już moje długie leżenie w wodzie się skończyło była 18:00 jeszcze nie późna godzina więc ubrałam się w dzienne ciuchy http://www.faslook.pl/collection/kendall-hay-1-2/ i do tego ubrałam skarpetki z One Direction.Gdy skończyłam się ubierać zaczęłam oglądać TV,ale ktoś zepsuł tą chwile i zapukał do moich drewnianych drzwi.Gdy otworzyłam zaniemówiłam czy to jest ten chłopak ten Niall? Tak się w niego zapatrzyłam,że automatycznie otworzyły mi się usta z wrażenia.Nagle zobaczyłam,że chłopak przygląda mi się od dołu do góry i nagle do mnie przemówił. -Masz już u mnie drugi plus -mówił patrząc się na moje stopy a ja głupia palnełam głupi tekst dla głupich ;_; -Pierwszy to za nie krzyczenie na twój widok??? -Dodałam nutke sarkazmu,ale oby tego nie zauważył -Tak -Odpowiedział hihocząć pod nosem -Dziś się spotkaliśmy choć nietypowo bo wpadłem na ciebie a ty się poobijałaś. -Jak mnie znalazłeś? -Zapytałam chłopaka przecież mu nie dawałam adresu. -Chyba wypadł ci notes z torebki tu był twój adres i numer telefonu,ale nie chciałem dzwonić - Odpowiedział patrząc mi głęboko w oczy a ja jemu w jego przepiękne błękitne paczydełka. -Może wjedziesz przecież nie będziemy stali w drzwiach -zaproponowałam Niall'owi -Mam jeszcze czas mogę wstąpić na jakiś czas -uśmiechną się do mnie niesamowicie. -Chcesz herbaty,kawy czy soku? -Może sok? -Odpowiedział pytaniem na pytanie Gadaliśmy o wszystkim i o niczym co chwile się śmialiśmy a na dodatek wymieniliśmy się numerami. -Wiesz ja chyba będę już leciał -odpowiedział ze smutną minką. -Szkoda,ale nie będę cię tu trzymać -zahihotałam -Ale chyba się jeszcze kiedyś spotkamy? -Gdy to mówił to pojawił się mu uśmiech na twarzy. -Pewnie -I znowu ten uśmiech choć chciałam się z nim podroczyć więc dodałam -Kiedyś na pewno. -Hahaha,ale śmieszne-użył sarkazmu nie miłe. -To się KIEDYŚ jeszcze umuwimy? -specjalinie podkreśliłam kiedyś bo jutro chce spędzić czas z Vicki -Pewnie -pocałował mnie w policzek i opuścił progi mojego domu Nadal nie wierzyłam w to co teraz się wydarzyło,ale nie miałam czasu na marzenia bo tak się zagadaliśmy,że była już 20:39 ubrałam się w piżamę a włosy związałam w koka http://www.faslook.pl/collection/kendall-hay-1-3/ . Mój telefon wydał dziwęk znany,że pszyszedł SMS : Od Niall *o* Miłych snów .x Do Niall *o* Dobranoc .xxx _______________________________________________________________

piątek, 16 sierpnia 2013

BOHATEROWIE

Kendall Hay:
19 letnia dla przyjaciół 'Ken' dziewczyna mieszkająca samotnie w centrum Londynu kilka przecznic od swojej BFF Vicki.Niedawno zakończyła nauke i jest w poszukiwaniu pracy.Jest miła i wesoła na dodatek jest straszną gadułą.Jej ojciec mieszka w Norwegii wraz z jej młodszą siostrą Ell'ą.Jej matka zmarła w wypadku samochodowym kilka lat temu od tego czasu nie roztaje się z pięknym złotym łańcuszkiem który dostała po matce. Vicki Nelson:
Vicki to Przyjaciółka Kendall od piaskownicy.Bardzo przeżywała wypadek zmarłej matki Ken którą uważała jak własną matkę której nigdy nie miała.Jest bardzo agresywna i pyskata,ale zawsze na początku nowo poznanej osoby próbuje być miła. Ella Hay:
Mała 7 letnia urocza dziewczynka młodsza siostra Kendall.Kocha się bawić i spędzać czas w domu siostry w Londynie.Bardzo lubi rzeczy w paski więc prawie wszystkie ciuchy ma pasiaste więc więkrzość osób mówi na nią zeberka. Noah Cook:
20 letni chłopak o ciemno blond włosach.Jest w zwiąsku z Kendall od paru tygodni.Często pali choć na razie nie przeszkadza to jego dziewczynie.Często kuci się z Vicki jednym słowem się nie trawią -_-