niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozdział 1

Była 6:30 mój budzik dzwonił jak oszalały. Wstałam z rozleniwieniem, gdyż byłam bardzo zaspana. Zaczęłam wybierać ubranie.Ubrałam się w letnie ciuchy http://www.faslook.pl/collection/kendall-hay-1/ i popsikałam się perfumami One Direction.Zeszłam na dół i chciałam zrobić sobie płatki z mlekiem lecz za nim zdołałam je zrobić zadzwonił telefon gdy zobaczyłam kto automatycznie pojawił się uśmiech na mojej twarzy i odebrałam. -Cześć Vicki!-krzyknęłam -Hej kochana.Pamiętasz o dzisiejszych zakupach w nowym centrum handlowym ? -Odpowiedziała podekscytowana -Oczywiście,że pamiętam o zakupach ! -Nadal krzyczałam do słuchawki -Nie mogę się doczekać zobaczę mnustwo nowych sklepów -cały czas się śmiała -Będę u ciebie o 12:30 -dodała jednym słowem i się pożegnała nawet nie zdążyłam odpowiedzieć.Tak się cieszyłam,że skończyłam szkołę i mogę spędzać wiele czasu z Vicki bo bardzo mi tego brakowało.A jak już mówiąc to brakuje mi Noah wczoraj wyjechał do Włoch.Niestety nie mogłam z nim jechać bo miałam inne plany choć szczerzę mówiąc to nawet nie zaproponował wyjazdu do jego rodzinnego kraju było mi z tego powodu smutno,ale bym nie wytrzymała całych wakacji bez Vicki.Tak Noah wyjechał tam na całe wakacje,ale nie chce o tym teraz myśleć bo nikt ani nic nie może zepsuć tego pięknego dnia z Vicki.Koniec myślenia o Noah i wyjeździe do Włoch nie wyjechałam trudno innym razem się wyjedzie teraz trzeba coś zjeść.Gdy podeszłam do lodówki by zrobić pożywne śniadanie zdziwiłam się,że świeci pustkami jak wczoraj kupowałam kilka produktów do zapełnienia lodówki choć z innej strony Noah mógł sobie zrobić kanapki na podróż.KONIEC NIE MIAŁAM MYŚLEĆ O WIELKIM BRAKU NOAH.Trzeba iść do sklepu.Ubrałam buty wzięłam torebkę i wsadziłam do niej klucze,portfel oraz telefon.Dziś nie chciałam jechać do sklepu samochodem miałam w sobie mnustwo pozytywnej energi,że chciałam się przejść.Zamknęłam dom i poszłam w kierunku sklepu.Kiedy nagle chciałam zobaczyć na telefonie która godzina ktoś na mnie wpadł a ja upuszczając telefon upadłam. -Cholera -przeklnełam pod nosem -Moja nowa sukienka -Nagle zobaczyłam jak chłopak wyciąga dłoń. -Przepraszam cię -Zobaczyłam jak chłopak mnie obczaja od góry do dołu -Nic ci nie jest? -Nie,wiesz to tylko zniszczona sukienka i obptartę nadgarstki nie,nic -wiem,że byłam zbyt chamska wiem też,że chłopak naprawdę się martwił,ale mu się należało.Podniosłam telefon i poszłam w kierunku domu przecież nie mogę iść na zakupy z zepsutą i brudną sukienką a w ogóle już jest 11:48 i nie mogę się spóźnić.Spojrzałam ostatni raz na chłopaka i odwróciłam się na piętach w stronę domu.Po drodze analizowałam wszystko co się przed chwilą stało i jak wyglądał młody chłopak.Widziałam,że miał błękitne oczy a ubrany był w bluzę z kapturem i ciemne jeansy.Gdy weszłam do domu nagle przyszła wiadomość SMS do mojego iPhona.Odblokowałam telefon i otworzyłam SMS-a : Od Vicki <3 Ken bardzo przepraszam,ale muszę odwołać dzisiejszy wypad do Centrum ponieważ przyjechał do mnie ojciec .xoxo Do Vicki <3 Nie ma sprawy umówimy się kolejnym razem .xxx Jedną stroną cieszyłam się,że jednak nie idziemy bo jestem poobijana od spotkania z niebieskookim chłopakiem a drugą się smuciłam ponieważ dziś jest otwarcie a czakałyśmy na nie z Vicki od miesięcy teraz jedyną rzeczą którą chce zrobić to zanurzyć się pod wodę w wannie przy świecach.Nie wiem czy mówiłam,ale kocham długie kompiele.Gdy już moje długie leżenie w wodzie się skończyło była 18:00 jeszcze nie późna godzina więc ubrałam się w dzienne ciuchy http://www.faslook.pl/collection/kendall-hay-1-2/ i do tego ubrałam skarpetki z One Direction.Gdy skończyłam się ubierać zaczęłam oglądać TV,ale ktoś zepsuł tą chwile i zapukał do moich drewnianych drzwi.Gdy otworzyłam zaniemówiłam czy to jest ten chłopak ten Niall? Tak się w niego zapatrzyłam,że automatycznie otworzyły mi się usta z wrażenia.Nagle zobaczyłam,że chłopak przygląda mi się od dołu do góry i nagle do mnie przemówił. -Masz już u mnie drugi plus -mówił patrząc się na moje stopy a ja głupia palnełam głupi tekst dla głupich ;_; -Pierwszy to za nie krzyczenie na twój widok??? -Dodałam nutke sarkazmu,ale oby tego nie zauważył -Tak -Odpowiedział hihocząć pod nosem -Dziś się spotkaliśmy choć nietypowo bo wpadłem na ciebie a ty się poobijałaś. -Jak mnie znalazłeś? -Zapytałam chłopaka przecież mu nie dawałam adresu. -Chyba wypadł ci notes z torebki tu był twój adres i numer telefonu,ale nie chciałem dzwonić - Odpowiedział patrząc mi głęboko w oczy a ja jemu w jego przepiękne błękitne paczydełka. -Może wjedziesz przecież nie będziemy stali w drzwiach -zaproponowałam Niall'owi -Mam jeszcze czas mogę wstąpić na jakiś czas -uśmiechną się do mnie niesamowicie. -Chcesz herbaty,kawy czy soku? -Może sok? -Odpowiedział pytaniem na pytanie Gadaliśmy o wszystkim i o niczym co chwile się śmialiśmy a na dodatek wymieniliśmy się numerami. -Wiesz ja chyba będę już leciał -odpowiedział ze smutną minką. -Szkoda,ale nie będę cię tu trzymać -zahihotałam -Ale chyba się jeszcze kiedyś spotkamy? -Gdy to mówił to pojawił się mu uśmiech na twarzy. -Pewnie -I znowu ten uśmiech choć chciałam się z nim podroczyć więc dodałam -Kiedyś na pewno. -Hahaha,ale śmieszne-użył sarkazmu nie miłe. -To się KIEDYŚ jeszcze umuwimy? -specjalinie podkreśliłam kiedyś bo jutro chce spędzić czas z Vicki -Pewnie -pocałował mnie w policzek i opuścił progi mojego domu Nadal nie wierzyłam w to co teraz się wydarzyło,ale nie miałam czasu na marzenia bo tak się zagadaliśmy,że była już 20:39 ubrałam się w piżamę a włosy związałam w koka http://www.faslook.pl/collection/kendall-hay-1-3/ . Mój telefon wydał dziwęk znany,że pszyszedł SMS : Od Niall *o* Miłych snów .x Do Niall *o* Dobranoc .xxx _______________________________________________________________

5 komentarzy: